Noclegi - polskie wybrzeże

wczasy, wakacje, urlop

< Poprzednia  1  [2]

Sobótka

18 maj 2012r.

SOBÓTKA Odbywała się tak jak inne sobótki w wigilię Świętego Jana. Ale starodawny, obrzędowy obyczaj sobótkowy na Kaszubach był oryginalny, odmienny niż gdzie indziej. Noc, w której mocują się dzień z nocą, dobro ze złem, kłamsiwo z prawdą, ta wybrana noc była tu również nocą zbiorowego sądu. Gromadziła się nań cała osada. Nad wodą wśród lasu na wzgórzu układano trzy stosy z jałowca. Przygotowywano wieniec kwiatów i zeszłoroczną sobótkową głownię. Sobótkę prowadził starzec, najmędrszy i najczcigodniejszy. On to zapalał głownią środkowy stos z wieńcem. Ta chwila była uroczystym otwarciem obrzędu, chwila zapłonięcia świętego ogniawi-du:


Strój kaszubski

18 maj 2012r.

STRÓJ KASZUBSKI - Kłopoty z nim były niemałe, potrzebny był bowiem bardzo, chociażby dla zespołów pieśni i tańca, a wciąż nie wiadomo było, jak naprawdę wyglądał. Stroje stosowane zarówno przed, jak i po wojnie w ruchu amatorskim na Kaszubach nasuwały wiele wątpliwości. Częściowo, ale nie do końca, rozwiał je wydany w 1959 roku zeszyt kaszubski Atlasu polskich strojów ludowych, opracowany przez prof. dr Bożenę Stelmachowską (patrz BADACZE KASZUBSZCZYZNY). Kłopoty związane z wierną rekonstrukcją kaszubskiego stroju


Tradycja Rodzinna

18 maj 2012r.

STYPREKOWSCY- Tradycja rodzinna wiąże szlachectwo Rekowskich z wyprawą wiedeńską Jana III Sobieskiego. Głosi ona, że z Sobieskim pod Wiedeń wyruszyli czterej bracia Rekowscy z Jutrzenkowa w bytowskim, że wszyscy bili się dzielnie i że jeden z nich poległ w walce z Turkami. Właśnie synom tego, który zginął wraz z szlachectwem, król nadał przydomek Styp. Na pamiątkę stypy, którą wyprawiono po jego pogrzebie. W odróżnieniu od przydomków otrzymanych przez stryjów:


Sztuka Ludowa

18 maj 2012r.

SZCZODROKI -W wigilię Trzech Króli zbierają się wszyscy pasterze, biorą ze sobą kilka miechów, to jest worków, i zaczynając od byle którego końca wsi chodzą od jednego gbura do drugiego śpiewając: Jeżeli dostaną chleba, kieł- 415 basy, kawałek mięsa albo jaki datek, odchodzą spokojnie, życząc domowi wszystkiego dobrego. Ale biedny ten gbur, który przed nimi drzwi zamknie. I okna, i drzwi zabiją mu gwoździami, na dach szopy wyciągną wóz albo jaką inną psotę zrobią. Na wstyd dla gospodarza. Nieszczęśliwa też gospodyni, która ich lichym podarunkiem obdarzy. Jej datek będzie pokazywany we wszystkich następnych domach.


Strona 2 z 2, < Poprzednia  1  [2]