Noclegi - polskie wybrzeże

wczasy, wakacje, urlop

Prusowie Pod Rządami Zakonu Krzyzackiego na Pomorzu

27 sierpień 2013r.

PRUSOWIE POD RZĄDAMI ZAKONU KRZYŻACKIEGO Po ukończeniu podboju decydowała głównie o dalszym losie Prusów polityka gospodarcza Zakonu. By ziemia dawała korżyści, trzeba ją było intensywnie zagospodarować. Prowadziła do tego akcja kolonizacyjna. Pod osłoną zamków stanowiących bazy strategiczne Krzyżaków powstawały miasta. Na spustoszonych zwłaszcza terenach tworzyły się obszary majątkowe nadawane tym, którzy mieli stanowić klasę feudałów pruskich, podległych Zakonowi lub pruskim biskupom. Wreszcie zapewniało się korzystne warunki ludności wiejskiej we wsiach lokowanych na prawie chełmińskim. Przebieg kolonizacji można podzielić na trzy okresy47. W pierwszym, rozpoczynającym się jeszcze podczas podboju i trwającym do roku 1310, rozwijała się silna imigracja niemiecka, kierująca się na tereny najwcześniej przez Zakon podbite. Najpierw imigracja była wyłącznie miejska i nieliczna rycerska, a po zakończeniu wojny — obok dalszego dopływu poprzednich grup — także wiejska kierująca się na tereny zakonne, biskupie i kapitulne. Drugi okres, obejmujący stulecie od 1310 do 1410 r., charakteryzuje kolonizacja wewnętrzna bez dopływu osadników z zewnątrz. Powstają liczne wsie lokowane, a także majątki rycerskie, zwłaszcza na pograniczu mazowiecko-prus-kim. W okresie trzecim, obejmującym ostatni wiek rządów Zakonu od 1410 do 1525 r., wskutek wojen została zahamowana aktywność ludności miejscowej. Natomiast na obszary dawnej Galindii i zachodniej Jaćwie-ży napływali osadnicy mazowieccy, a na tereny wschodniej Jaćwieży, Skalowii i Nadrowii — litewscy. Napływ ten miał charakter spontaniczny i nie był inicjowany, jak poprzednie ruchy osadnicze, kierowane przez Zakon. Juz w początkach kolonizacji występują Prusowie otrzymujący z ręki Zakonu dobra ziemskie na równi z rycerzami niemieckimi. Przeważnie rozniło ich tylko prawo: chełmińskie — w wypadku Niemców, pruskie — w wypadku Prusów. Nie było to wszakże zasadą. Wśród wielkich bowiem właścicieli posiadających prawo chełmińskie występują także Prusowie W związku z okazaną poprzednio wiernością, co stwierdzają liczne wzmianki w dokumentach czy zachowana lista wityngów sambijskich, na której pojawiają się imiona Prusów obdarowanych majątkami. Uderza także liczne występowanie tych wyróżnionych Prusów na obszarze Po-mezanii która, jak wiadomo, nie złamała traktatu dzierzgońskiego z r. 1249, trwając już po nim wiernie przy Zakonie. Posiadanie prawa chełmińskiego z pełnym immunitetem sądowym pozwalało właścicielowi na przeprowadzenie na terenie swego majątku lokacji wsi na prawie chełmińskim. Dawało to feudałowi pruskiego pochodzenia możność osadzania na podległym mu obszarze kolonistów także niemieckich57, co mogłoby się z pozoru wydawać przywilejem wyłącznie panów niemieckich. Przynależność do tej samej klasy społecznej zbliża do siebie Prusów i Niemców. Dowodem tego najlepszym są małżeństwa mieszane, jak np. to, które zawarł w XIII w. rycerz niemiecki Dietrich z Depenow, spo-krewniając się z Matto, synem Pippina, dzięki czemu zresztą poszerzył jeszcze bardziej swoje i tak już bardzo znaczne posiadłości58. Przejmowanie imion niemieckich przez członków tej klasy społeczności siedzieli na tzw. polach, które były jednostkami osadniczymi okresu plemiennego, jak też i na nowych terenach wydzieranych pusz-zwykle na pograniczu, gdzie stanowili najprawdopodobniej straż broniącą głównie przed napadami litewskimi. Prusowie ci, pomimo pewnej zmiany, jaką był z jednej strony rozszerzony nieco areał ich posiadłości a z drugiej obowiązki ponoszone na rzecz zwierzchności, żyli właściwie w formach archaicznych, pozostawali w dawnych wspólnotach Tam, gdzie osadzani byli na nowym terenie, rzecz charakterystyczna tworzyli osady archaicznego typu, gdzie zachowane zostały w wysokim stopniu ich zwyczaje, a sposoby gospodarowania nie odbiegały zapewne od tradycyjnych. Świadczy o tym jednostka miary stosowana do tych rycerskich drobnych posiadłości — radło, które powoli dopiero wypierane było przez łan chełmiński. Zakon w późniejszym okresie od ostatnich dziesięcioleci XIV w. nadawał coraz więcej takich drobnych posiadłości na prawie chełmińskim. Podobnie działo się na terenie biskupstwa warmińskiego. Otrzymywali takie nadania w sposób masowy zwłaszcza osadnicy kolonizujący puszczę południową, tj. teren dawnej Galindii, późniejszych tzw. Mazur. Powstawały tu w wyniku tej akcji wsie wolnych, charakterystyczne specjalnie dla tego terenu63. Prusowie tych wsi przebywali również w swoim żywiole, a wpływy niemieckie właściwie tu nie docierały. Zarysowało się tu natomiast w wieku XV inne niebiezpieczeństwo, które zagrozi trwaniu Prusów, ale zajmiemy się nim nieco później. Ogólnie trzeba stwierdzić, że kreowanie tej grupy społecznej było niewątpliwie powodowane korzyściami, jakie stąd odnosiło państwo zakonne. Dzięki ciążącemu na wolnych obowiązkowi służby wojskowej konnej Zakon zapewniał sobie pewien stały element wchodzący w skład jego sił zbrojnych oraz ochronę pogranicza, na którym występowanie tych drobnych rycerzy jest tak charakterystyczne. c. Poddani Wolni Prusowie stanowili wszakże tylko część ludności pospolitej. Większość pozostała w poddaństwie, stanowiąc bezimienną siłę roboczą, o której mówią jedynie wzmianki o wsiach pruskich (nazywanych tak w odróżnieniu od wsi na prawie chełmińskim), których wielkość określana jest według radeł. Wsie te zostały przejęte przez Zakon z okresu plemiennego bez zmian w zakresie form osadniczych, a ludność ich żyła nadal w dawnych wspólnotach, jakkolwiek jej sytuacja prawna uległa całkowitej zmianie. Nakładano na nią obowiązki i świadczenia, których wysokość i rodzaj nie były ustalone prawem, lecz zależne były od potrzeb państwowych i zachodzących okoliczności kon tą ludnością rozporządzał dowolnie i gdy nadawał majątki na rt nym terenie osadniczym, przekazywał niejednokrotnie feudałom z ziemią siedzące na niej rodziny. Analogicznie postępowali nlewaT pliwie w wypadku tworzenia majątków biskupi i kapituły Mieszkańcy wsi poddanych byli z pewnością najbardziej uciemiężoną grupą ludności Prus. Sytuacja ich w miarę umacniania się rządów Za chpLllT je;ZCff Peszeniu. Kazanie wygłoszone przez biskupa chełmińskiego do kleru na synodzie w Elblągu w r.. 1427 « daie wymowne świadectwo o losie pruskich poddanych. Jak z niego wynika Krzyżacy ciemiężyli nowo nawróconych robociznami, pozbawiali ich dziedzictwa, a bogactwa ziemi pruskiej obracali na swą wyłączną ko-rzysc, wzbraniając biedakom łowienia ryb czy ptaków. Szczególnie uciskały ich sądy, dowolnie sprawowane nad nimi przez urzędników Zakonu. Znacznie słabiej występował ten element w komturstwach pogranicznych, stanowiących peryferie osadnictwa pruskiego. Malborskie sąsiadujące z Pomorzem, miało większe skupisko Prusów jedynie gospodarcze. Cel ten został osiągnięty przed® wszystkim przez osadzanie wsi na prawie chełmińskim Około roku 1400 wsie te stanowiły główne źródło dochodów Zakonu, dając więcej niż połowę wpływów Wsie takie powstawa-lv głównie na karczowiskach I Największą ich liczbę spotykam y w tzw. okręgach leśnych (Waldumter), wydzielanych w komturstwach obok zwykłych okręgów administracyjnych, czyli komornictw (Kammertim-terf, obejmujących stare obszary osadnicze. Lokowano także wsie na prawie chehnió-fltArfni„„ . , sŁłra na dawnych terenach o^niczych gdzie występowały jako czynnik reformy powiększając z!emu ^lednohcano przy tym wielkość poszczególnych działek a przede wszystkim wprowadzano ustrój gminny , ustalano wysokość i rodzaj świadczeń. Inicjatywę lokacyjną rozwinęli także biskupi pruscy « ich kapituły. Podkreślić trzeba, że biskupstwo warmińskie osiągnęło nawet najwyższą liczbę tych wsi chełmińskich w porówna,nu z komtur-s'wami i innymi biskupstwami «•. W majątkach feudałćw pruskich powstawały również wsie podobnego typu Skład etniczny wsi na prawie chełmińskim był zawsse k***^ «ly*ku syjną. Daleko posunięte badania w tej sprawie zdecydowani* jK.twi«n dzają sąd, iż zasadniczą ich cechą było przeprowadzanie fHormy 1"*f*<> darczej. Skład ludności nowych wsi był dla właściciela zunm obojętny o tyle. o ile nie utrudniał przeprowadzenia reformy Stąd też w pierwszym okresie lokacje przeprowadzano silami napływających na ziemie pruskie kolonistów niemieckich i ewentualnie z innych terenów wcześniej skolonizowanych, a i w późniejszym okresie element niemiecki przodował w tym ruchu. Fakt, że ten sam zasadż-ca kolejno lokowa! szereg osad, co ma miejsce nieraz na terenie Prus, najlepiej świadczy, że istotą rzeczy jest tu umiejętność zorganizowania wsi według nowych zasad. W późniejszym okresie sołtysami mogli być także Prusowie. W biskupstwie warmińskim na około 220 wsi m» prawie chełmińskim, założonych do pierwszej ćwierci XV w., przeszło <90 wsi ma sołtysów, o których pochodzeniu świadczą pruskie imiona lub Uri wprost określenie narodowości" Wyraźnie daje się obserwować istnienie Prusów wsiach lokowanych n,t prawie chełmińskim w biskupstwie warmińskim", a tak/e sambijskim n. W Warmii przedostawali się do tych wsi przedstawlcu le klasy wolnych Prusów, którzy początkowo nie byli całkowici* użali-? nieni, gdyż zachowywali pewne prawa 1 obowiązki odrębni Na stiemlach należącyi h do Zakonu, tak samo jak na biskupa h s kapitulnych, wsie poprzednio notowane jako pruskie przenoszono na pr«-wo chełmińskie. Wnioskować stąd można o pruskim składzie etnicznym tych zreformowanych osad. Z tych postanowień wynika jasno, że Prusowie masowo garnęli do wsi nowozakładanych i że ich właściciele chętnie przyjmowali uciekinierów z majątków zakonnych. Zarządzenia te były częstokroć mylnie interpretowane i dawały podstawę do sądzenia, że wsie czynszowe były wyłącznie niemieckie. Poza tym konieczność wydawania takich zarządzeń dowodzi napływu elementu nieniemieckiego, a sama icłi treść staje się zrozumiała dopiero po rozpatrzeniu w kontekście procesów gospodarczych. Z zarządzeń tych wynika też jasno, że okrcileme „wieś niemiecka" odnosi się wyłącznie do formy ustrojowej osady. Napływ Prusów do wsi lokowanych powodował pustoszenie dawnych wsi pruskich, I ono to niewątpliwie wywołuje zakazy władz zakonnych. Pustoszenie to obserwować można szczególnie wyraźnie na teranie Sambii, gdzie około r. 1400 na 2 344 pruskie radła 1 7, tzn. 344 radła, była pusta T8. Być może, iż ten stan rzeczy zmuszał Zakon do poprawiania sytuacji poddanych, w tymże czasie bowiem na Sambii zachodził proces przenoszenia wielu wsi pruskich na prawo chełmińskie. Udział Prusów w osadnictwie na prawie chełmińskim w państwie zakonnym był zatem zupełnie niewątpliwy. W ramach wsi czynszów vh dokonywało się zmieszanie ludności dwojakiego rodzaju: po pierwsze — obok dominującego w każdym razie początkowo, żywiołu niemieckiego zaczynał się pojawiać pruski, i to zarówno chłopi, jak czeladź, po drugie — rozwarstwiona poprzednio pospolita ludność pruska zaczynać sę znowu zlewać gdy w ramach nowej osady obok mieszkańców dotychczasowych wsi poddanych mogli się pojawić reprezentanc i grupy wolnych. Można próbować ustalić hipotetyczną liczbę Prusów biorących udział w osadnictwie na prawie chełmińskim Ponieważ wsi c zynszowych w początkach w. XV na terenie Prus było około 1 000, a średnio 1 ir™» każda 20 gospodarzy, tj. wraz z rodzinami około 100 ludzi stad lirV ludności tej kategorii wynosiłaby około 100 tys. głów, przy'czym „2, Prusów można oszacować prawdopodobnie na około 25% Zatem Pr sów w osadnictwie wsi na prawie chełmińskim byłoby około 25 000 e. Miasta w Większości wypadków — do miejsc, które w okresie plemiennym były ośrodkami handlu i kultu lub spełniały funkcje obronne80. Na ziemiach wcześniej zdobytych, na dawnych obszarach osadniczych, miasta powstały w bardzo niedługim czasie po zajęciu terytorium przez Zakon. Na pograniczu w kręgu puszcz powstały znacznie później. Nie udaje się natomiast dokładniej zaobserwować procesu wnikania Prusów w organizm innych miast. Trzeba jednak stwierdzić, że występują oni jako kupcy i rzemieślnicy we wszystkich pruskich miastach, niektórzy pełnią nawet funkcje radnych, jak np. H i n r i c h C r a t t eg a 1 b e w radzie miejskiej Bartoszyc w r. 1356, czy Johannes Prutenus i Willem Ponente — w radzie Nowego Miasta Elbląga, czy wreszcie Hanniko Prutenus już w r. 1286, a potem ClausWitingw r. 1360 w radzie królewskiej83. Niejaki Johannes Witing występuje jako ławnik malborski w r. 1425 Bliższa analiza stosunków w Prusach oraz zasada przyjmowania w poczet obywateli miasta ludzi stanu wolnego prowadzi do wniosku, że mieszczanie pochodzenia pruskiego wywodzić się musieli z wolnych, a w początkowym okresie nawet z nobilów. Świadczyć o tym może stwierdzenie z r. 1314, że mieszczanin dzierzgoński Stume jest filius Grassute regis 8=, a w pewnych wypadkach świadczyć o tym może określenie witing, zwłaszcza jeśli chodzi o Prusa pochodzącego z Sambii. Nie posiadamy niestety danych dla wszystkich miast pruskich i stąd musimy zadowolić się tylko niektórymi cyframi określającymi stosunek mieszczan pochodzenia pruskiego do innych. W Malborku, Starym Mieście Elblągu i Braniewie mieszczanie pruscy stanowili nie wiecej niż i 8na,!?miaSt W N°Wym Mi6ŚCie Elblą9u ~ 7°/o' a w Bartoszycach -' Występują także mieszczanie pruskiego pochodzenia na terenach poza obszarem Prus plemiennych, np. w Gdańsku, Toruniu i Chełmnie gdzie udział ich dochodzi do 3«/o « obok Prusów należących do wyj szej warstwy przenikały do miast elementy, które wchodziły w sJad ptebsu i służby. Wywodziły się one z pewnością z ludności poddanej w XVllTjTOCeS[e z3rządzenia mistrza z początków w. XV, dyktowane z pewnością interesem majątków zakonnych zakazujące przyjmowania w miastach pruskiej służby. Występowanie więc Prusów w ramach miast państwa zakonnego, i to na rożnych szczeblach ich hierarchii społecznej, nie może budzić żadnych wątpliwości. Nie ma ono żadnego wyjątkowego charakteru, lecz s anowi jeden z procesów zachodzących w łonie społeczeństwa podległego Zakonowi. Pomimo jednak tego stanu w tym pomyślnym dla potencjału ludnościo drogi zaniku Prusów. tu decydującą rolę fakt wyłączenia się lasy najwyższej, tj. nobilów, którzy przeszli państwie i zostali zrównani zupełnie z moż-uli oni także w pewnej mierze do zakładali posiadacze prawa miejskiego. Ludność w masie swej poczucie pruskiej odrębno-w czasie rządów zakonnych na uprzywi-sionych ze stanu poddaństwa oraz poddanie dzieli już wspólnego losu. Poddani osu do nowo założonych wsi chełmińskich watnych, inni szukają pracy jako czeladź awet u wolnych Prusów lub chłopów cheł-do miast. Wolni są w zasadzie elementem mi się swych osad, z wyjątkiem tych, któ-Jwierzchności na nowe tereny osadnicze, h jednostek, które dążąc do wzbogacenia większą ilość ziemi i zaczynały się zbliżać Niektórzy znajdowali się w obrębie loko-miasta. sią, Prusowie stali się podatni na nowe iwie chełmińskim i miast nadwątlało i za-konywało się to niejednakowo, zależnie wsi. Tam gdzie przeważał żywioł pruski, ces utraty świadomości plemiennej pra-":cza w okresie masowego przenoszenia b Prusowie nie byli narażeni na utratę »re w pełni żyły dawnym życiem i za-3, były dawne osady wolnych rycerzy poddanych, o ile ich uciemiężenie nie iwiem zaczynały się wyludniać. >mimo powstania czynników sprzyja-w początkach w. XV w osadnictwie

ocena 4,7/5 (na podstawie 6 ocen)

Czas na wczasy - Twój czas.
wczasy, Historia Pomorza, historia, Pomorze, Prusy, Zabytki, Zwiedzanie, Wczasy, Wakacje, Wypoczynek, Ludność Pomorska